Aktualności
Bioagra przetestowała pierwszą ciężarówkę elektryczną
Zakład Produkcji Etanolu w Nysie przetestował elektryczny ciągnik siodłowy. Osiągi, niezakłócona cisza i potencjał oszczędności – to cechy charakterystyczne tego pojazdu.
Spółka sprawdziła, jak nowoczesna ciężarówka radzi sobie w realiach dróg Powiatu Nyskiego i jak koszty jej użytkowania wypadają na tle tradycyjnego diesla.
Elektryk ma moc
Jedną z bardziej zaskakujących obserwacji okazała się dynamika pojazdu. Kierowca realizujący testy dla Bioagry jednoznacznie podkreślił, że samochód dysponuje sporym zapasem mocy.
Nadwyżka mocy na drogach rozciągajacych się w pofałdowanym terenie regionu przydaje się podczas jazdy. Pojazd pokonuje wzniesienia z dużą lekkością przy pełnym ładunku. Kierowca testowy przyznaje, że w ogóle nie czuć, aby pojazd wysilał się przy pokonywaniu stromych podjazdów.

4 biegi i cyfrowe ekrany
Wnętrze elektrycznej ciężarówki przynosi prawdziwą rewolucję w ergonomii pracy kierowcy pojazdu ciężarowego, tłumaczy Tomasz Pohl, menadżer ds. logistyki, który opiekuje się testem.
– Zmianą widoczną na pierwszy rzut oka jest całkowite zastąpienie tradycyjnych, zewnętrznych lusterek systemem kamer – mówi Pohl. – Obraz z nich jest wyświetlany na specjalnych ekranach zamontowanych wewnątrz kabiny. To rozwiązanie łamie dotychczasowe przyzwyczajenia i wpisuje się w nowoczesny charakter pojazdu.
Kolejną technologiczną ciekawostką jest układ przeniesienia napędu. Podczas gdy tradycyjne ciężarówki spalinowe potrzebują skomplikowanych skrzyń biegów posiadających zazwyczaj od 12 do 16 przełożeń (choć zdarzają się również wersje 18-biegowe), ich elektryczny odpowiednik radzi sobie doskonale przy użyciu zaledwie 4 biegów.
Całości dopełnia brak dźwięków dochodzących z silnika ciężarówki, który zwykle kojarzymy z tymi pojazdami. We wnętrzu elektrycznego ciągnika siodłowego panuje cisza, co redukuje zmęczenie kierowcy podczas pracy.
Magia rekuperacji
Wokół zasięgu elektrycznych ciężarówek narosło wiele mitów, jednak test w Bioagrze pokazuje solidne i przewidywalne parametry. Oficjalny zasięg pojazdu wynosi do 400 km. Realny test drogowy potwierdził te zapewnienia: po pokonaniu dystansu ponad 360 km, wskaźnik naładowania akumulatorów wciąż pokazywał 20 proc. zapasu energii.
Kluczem do optymalizacji wyników pojazdu jest tzw. rekuperacja, czyli system odzyskiwania energii podczas hamowania i zjazdów ze wzniesień. Standardowo, w cyklu mieszanym (jazda na pełno, a potem na pusto lub odwrotnie), testowana ciężarówka zużywała około 100 kWh na 100 km. Jednak, umiejętnie wykorzystując ukształtowanie terenu i operując rekuperacją, kierowcy testowemu udało się obniżyć ten wynik do zaledwie 80 kWh na 100 km.
Ile to jest 80 / 100 kWh energii? Tyle, że wystarczyłoby na około 33 / 42 dni nieprzerwanej pracy współczesnego telewizora.
Niższe koszty, wyższa cena wejścia
Pod kątem kosztów energii potrzebnej do jazdy, dobrze obsługiwana elektryczna ciężarówka może być konkurencją dla tradycyjnego napędu spalinowego. Warunkiem jest jednak zapewnienia infrastruktury do ładowania w bazie logistycznej. W realiach logistyki czas ładowania pozostaje wyzwaniem w takich konstrukcjach. Pojazd nie może wykonywać w trakcie zasilania baterii żadnych kursów. Pojazdy tego typu nadal są droższe od klasycznych ciągników siodłowych.
Jednak testy w Bioagrze udowadniają, że technologia elektrycznych pojazdów ciężarowych jest już zaawansowana i spełnia wymogi nawet wymagającej, codziennej pracy na dystansach wokół zakładu produkcyjnego.
Inne aktualności
AKTUALNOŚCI | 15.05.2019
Zapytanie ofertowe – studium wykonalności
AKTUALNOŚCI | 21.09.2017
Zaproszenie do złożenia oferty





























