Aktualności

Szkoła Jazdy na Łyżwach zaprasza na nyskie lodowisko

Instruktorzy w charakterystycznych żółtych kurtkach z logo Bioagry pomagają mieszkańcom opanować sztukę jazdy na łyżwach. Ich porad zasięgają od trzech lat dzieci jak i dorośli.

Szkoła dla każdego

 Porady pozwalają odwiedzającym lodowisko skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Osoby rozpoczynające przygodę z tym sportem uczą się przede wszystkim prawidłowej postawy, która pomaga utrzymać równowagę na lodzie. Następnie zdobywają umiejętności bezpiecznego upadania, poruszania się w łyżwach po tafli, odbijania się od niej, a w końcu płynnej jazdy.

Z praktycznych wskazówek mogą też korzystać bardziej doświadczeni łyżwiarze. Instruktorzy chętnie doradzają, jak poprawić technikę i wyjaśniają zaawansowane elementy jazdy, takie jak precyzyjne hamowanie czy naprzemienne stawianie nóg podczas jazdy (tzw. przeplatanka).

– Dzięki naszym działaniom coraz więcej osób odwiedza lodowisko – mówi Dawid Szlempo, instruktor Szkoły Jazdy na Łyżwach Bioagry. – Udzielamy porad już od trzech lat i widać wyraźnie wzrost umiejętności łyżwiarzy z Nysy i okolic. Ludzie chętniej też korzystają z pomocy instruktorów – pamiętają, że to osoby w żółtych kurtkach z logo Bioagry, do których można podjechać i zapytać jak jeździć lub co poprawić w stylu jazdy – dodaje Szlempo.

Instruktorzy Bioagry podkreślają pozytywne rezultaty pracy z dziećmi, które dostrzegając efekty ćwiczeń, od razu zyskują większą motywację. W przypadku dorosłych początkowo pojawia się opór.

– Niektórzy dorośli śmieją się, że w tym wieku muszą się uczyć jazdy na łyżwach – mówi Dawid Szlempo. – Kiedy zauważają skuteczność ćwiczeń, chętnie angażują się i chcą rozwijać umiejętności. Są także osoby, które przychodzą regularnie, aby systematycznie podnosić poziom swoich umiejętności – podkreśla instruktor.

Nowa jakość lodowiska

Nyskie lodowisko, które od lat stanowi ważny punkt na mapie zimowych aktywności mieszkańców, przeszło gruntowną metamorfozę. Komfort użytkowania znacząco wzrósł. Kluczową zmianą było wprowadzenie w tym roku zadaszenia. Z lodowiska można teraz korzystać przez siedem dni w tygodniu, bez względu na panujące warunki atmosferyczne, co dotychczas było największym wyzwaniem dla miłośników łyżew.

Instruktorzy Szkoły Jazdy wskazują, że nowa infrastruktura zapewnia bardziej równą taflę lodu, eliminując problemy z zanieczyszczeniami w postaci liści czy gałązek. Nie tworzą się też dziury i kałuże, co sprawia, że jazda jest teraz jeszcze przyjemniejsza i bardziej bezpieczna.

Kiedy na lodowisko?

 Miejskie lodowisko w Nysie mieści się przy ul. Kraszewskiego 2 i jest otwarte dla szkół od poniedziałku do piątku w godz. od 9:00 do 14:00. Natomiast od godz. 16:00 do 21:00 z obiektu mogą korzystać wszyscy zainteresowani jazdą na łyżwach. W weekendy lodowisko jest dostępne w godz. od 9:00 do 21:00 (z godzinną przerwą techniczną od 15:00 do 16:00).

Do dyspozycji łyżwiarzy jest wypożyczalnia sprzętu, w tym łyżew w różnych rozmiarach, kasków oraz chodzików dla najmłodszych.

Bilet wstępu uprawnia do korzystania z lodowiska bez limitu czasowego podczas jednego wejścia w dniu zakupu.

Instruktorzy Szkoły Jazdy na Łyżwach Bioagry udzielają porad każdego tygodnia od 16:00, a także w weekendy. 

Inne aktualności

WIĘCEJ

Aktualności

100 tys. złotych od Bioagry dla poszkodowanych podstawówek w Nysie

Bioagra wsparła finansowo poszkodowane w powodzi szkoły podstawowe nr 1, 5 i 10 w Nysie darowizną w łącznej kwocie 100 tys. zł.  Wsparcie ma pomóc placówkom w szybszym powrocie do normalnego funkcjonowania.

 Odpłynęły m.in. strzelnica i pracownia IT

– Podczas powodzi zniszczeniu uległy piwnice i podpiwniczenia, gdzie znajdowały się pracownie – m.in. pracownia techniczna, taneczna oraz nasza nowa strzelnica szkolna i pracownia IT – Anna Michoń, dyrektor SP nr 10 w Nysie, im. Jana Henryka Dąbrowskiego.

Najbardziej szkoda nam warsztatu konserwatora, bo tam przechowywane były narzędzia, które pracownicy wykorzystywali do napraw i remontów – tłumaczy dyrektor szkoły. W piwnicach placówka miała również magazyny ławek, krzeseł i środków czystości, które również zostały zalane.

Zostały tylko meble z metalowymi nogami

Podczas powodzi poważnych szkód doznała również „piątka”.

– Została zalana cała piwnica, a wraz z nią szatnie i nowa pracownia techniczna, zrealizowana w ramach projektu Laboratorium Przyszłości – mówi Eulalia Woźniak, dyrektor SP nr 5 w Nysie, im. marszałka Józefa Piłsudskiego. – Na parterze woda sięgała 60 cm – musieliśmy wyrzucić wszystkie meble oprócz tych, które miały metalowe nogi.

Przedstawiciele szkoły zaznaczają, że Bioagra pomogła również wypompowywać wodę ze szkoły i wyczyścić boisko. Ekipa z firmy i dostarczone specjalistyczne urządzenia pracowały na miejscu kilka dni.

Zniszczona cała najniższa kondygnacja

Podczas powodzi straciliśmy całą najniższą kondygnację: kuchnię, jadalnię, szatnie, siłownię oraz magazyny – Bożena Węglarz, dyrektor SP nr 1 w Nysie, im. Kawalerów Orderu Uśmiechu. – W siłowni przechowywaliśmy sprzęt sportowy, który przepadł wraz z innymi rzeczami, dodaje dyrektor szkoły.

Priorytetem. Naszym priorytetem jest odbudowa zespołu żywieniowego, ponieważ z obiadów korzystało 480 dzieci.

Bioagra wspiera społeczność lokalną

Od pierwszych chwil kryzysu powodziowego Bioagra zaangażowała się w różnorodne działania wspierające społeczność lokalną. Począwszy od ratowania wałów przeciwpowodziowych na Nysie Kłodzkiej, przez ich bieżącą naprawę na rzece Biała Głuchołaska, aż po wyposażenie NEC w specjalny środek, który przyśpieszył uruchamianie węzłów ciepłowniczych w mieście.

W ramach pomocy sektorowi edukacji Bioagra dostarczyła też szkołom i przedszkolom środki do dezynfekcji powierzchni oraz rąk, które pozwoliły na bezpieczniejszą pracę przy oczyszczaniu zalanych pomieszczeń.

 

Inne aktualności

WIĘCEJ

Aktualności

NEC przywraca w Nysie ciepłą wodę dzięki Bioagrze

Niekonwencjonalne podejście NEC i wsparcie Bioagry daje nadzieję na szybsze przywrócenie ciepłej wody i ogrzewania w Nysie. Pracownicy elektrociepłowni ratują zalaną wodą elektronikę specjalnym etanolem, który dostarczyła spółka kojarzona z Panem Kukurydzą.

W Nysie zalanych zostało ponad 116 tzw. węzłów ciepłej wody i ogrzewania. Każdy z nich zawiera urządzenia elektroniczne czułe na wilgoć i zabrudzenia. Są drogie, ale też nie można ich kupić na poczekaniu. Bez nich systemy ogrzewania i dostarczania ciepłej wody są praktyczne „martwe”. Pomaga niekonwencjonalne podejście NEC i 1000 litrów izopropanolu, który dostarczyła Bioagra.

Pomysł stary jak powódź

NEC posiada doświadczenie w naprawach elektroniki zdobyte jeszcze w czasie powodzi w 1997 roku.

– Wtedy udało się uratować wiele urządzeń i dziś z powodzeniem przywracamy bardzo dużą część zalanej (teoretycznie nieodwołalnie zniszczonej elektroniki) do działania – mówi Artur Pawlak, prezes zarządu NEC. – Dotychczas pracownikom miejskiej spółki udało się uratować 40 z 50 modułów zarządzających węzłami ciepłej wody.

Pawlak tłumaczy, że czasami efekt będzie krótkotrwały, ale każda naprawa daje więcej czasu na długofalowe rozwiązania. Skuteczność napraw poszczególnych płytek z elektroniką wynosi średnio 50 proc. Proces obejmuje rozebranie szaf z elektroniką, mycie modułów w specjalistycznym etanolu (izopropanolu) dostarczonym przez Bioagrę. Płytki elektroniczne płukane są w myjce ultradźwiękowej, przedmuchiwane sprężonym powietrzem i wygrzewanie w zwykłym… piekarniku.

Bioagra ratuje elektronikę

Zastosowanie izopropanolu, specjalistycznego alkoholu służącego do czyszczenia i usuwania wilgoci z elektroniki, odgrywa kluczową rolę w procesie ratowania urządzeń.

– Mieszkańcy Nysy nie mogą czekać do listopada na ciepłą wodę i ogrzewanie – mówi prezes NEC. – Jakąś pulę części można kupić, ale specjalistyczne urządzenia czy moduły dotrą do nas pod koniec października. Szukamy w Internecie nawet pojedynczych części. Musimy działać szybko, ratując to, co mamy. Dostęp do 1000 litrów izopropanolu, który dostaliśmy praktycznie od ręki z Bioagry, pozwala nam pracować szybciej. Przy ratowaniu elektroniki liczy się każda godzina – dodaje.

 Filozofia „napraw, nie wyrzucaj”

Podejście NEC wynika z filozofii firmy, w której pracownicy są przyzwyczajeni do naprawiania urządzeń. Nawet takich, które są uznawane za nierozbieralne bez zniszczenia.

Zalanie urządzeń elektroniki użytkowej wiąże się z dodatkowymi trudnościami. Woda niosła ze sobą różnorodne substancje. W połączeniu z wilgocią mogą być żrące, osadzać się na mikrołączeniach w formie brudu odcinającego przepływ prądu.

Jedynym ratunkiem dla elektroniki w takim stanie jest kupienie nowych urządzeń lub… zastosowanie izopropanolu i metody, którą wdrożył NEC. Daje to nadzieję na szybsze przywrócenie ciepłej wody oraz uruchomienia ogrzewania we wszystkich mieszkaniach w Nysie.

Inne aktualności

WIĘCEJ

Aktualności

Bioagra w krytycznym momencie wsparła działania przeciwpowodziowe w Nysie

W obliczu zagrożenia powodzią, jakie stanęło przed Nysą, Bioagra ruszyła do pomocy w walce z żywiołem. 

Kiedy jeden z wałów przeciwpowodziowych rzeki Nysy wymagał natychmiastowego wzmocnienia, przedsiębiorstwo dostarczyło 1000 specjalistycznych worków typu big bag o nośności jednej tony każdy. Pozwoliło to na szybkie zorganizowanie akcji wzmacniania nadwątlonego wału przeciwpowodziowego przy użyciu helikopterów.

W kolejnym krytycznym momencie, w nocy i wczesnych godzinnych porannych, Bioagra i jej pracownicy natychmiast zareagowali, aby dostarczyć kilka wywrotek piasku i gruzu. Wykorzystano je do wzmocnienia kolejnej wyrwy w wale przeciwpowodziowym. 

– Odetchnęliśmy z ulgą, kiedy okazało się, że wsparcie ze strony firmy przyszło na czas w newralgicznej dla bezpieczeństwa mieszkańców Nysy chwili – mówi Mirosław Obarski z Bioagry. – Udało się ograniczyć straty, ale pomagamy dalej, ponieważ sytuacja w Nysie i okolicach wciąż jest trudna. 

Bioagra przygotowała kolejny pakiet pomocy doraźnej w postaci wielu wywrotek gruzu i specjalistycznej folii. Posłużą do wzmocnienia i tymczasowego odbudowania wału przeciwpowodziowego, który został rozmyty poza Nysą. Firma przygotowała też pakiet 5 specjalistycznych pomp i mobilny beczkowóz do usuwania wody z zalanych w Nysie podziemnych garaży i piwnic.

 

Znajdujący się pod Nysą zakład produkcyjny Bioagry jest w stałym kontakcie z kierującymi akcją ratowniczą i usuwania szkód. Firma praktycznie natychmiast odpowiada na wszelkie prośby dotyczące w tej chwili, np. specjalistycznych worków typu big bag, piasku, kruszywa, rękawów foliowych i transport tych środków we wskazane miejsca na terenie Gminy Nysa.

Zdaniem Bioagry zaangażowanie firm i instytucji oraz setek mieszkańców miasta w działania ratunkowe pokazuje, jak ważne jest współdziałanie sektora prywatnego, publicznego i lokalnej społeczności w sytuacjach kryzysowych.

Bioagra dziękuję wszystkim pracownikom firmy za zaangażowanie w akcję przeciwpowodziową.  

Inne aktualności

WIĘCEJ

Aktualności

Bioagra wspiera integrację na “Wrześniowym Country”

Wyjątkowe wydarzenie dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, plenerowa impreza “Wrześniowe Country”, po raz kolejny zgromadziła blisko tysiąc uczestników.

Impreza organizowana już dwunasty raz ma niezwykły charakter. Łączy osoby z niepełnosprawnościami, przedszkolaków i wolontariuszy w duchu zabawy i wzajemnego wsparcia.

Tegoroczna edycja imprezy plenerowej “Wrześniowe Country”, zorganizowana przez Środowiskowy Dom Samopomocy Caritas Diecezji Opolskiej w Nysie, była okazją do integracji środowiska osób z niepełnosprawnościami oraz lokalnej społeczności. W wydarzeniu wzięło udział około 1000 uczestników, w tym podopieczni kilkudziesięciu ośrodków opieki, wychowankowie nyskich przedszkoli oraz liczni wolontariusze z lokalnych placówek edukacyjnych.

Organizację wydarzenia ponownie wsparła rzeczowo Bioagra, która dostarczyła mąkę i olej do przyrządzenia tysięcy pierogów, które są kulinarnym znakiem wywoławczym imprezy. Na wydarzeniu pojawił się Pan Kukurydza – maskotka firmy, który bawił uczestników, pozował do zdjęć i brał udział w grach i zabawach.

“Wrześniowe Country” oferowało bogaty program rozrywkowy. Wśród atrakcji znalazły się wspólne śpiewy i tańce, konkursy z nagrodami i zabawa. Impreza, odbywająca się co roku, łączy lokalną społeczność, ale także buduje świadomość na temat dostępnych form wsparcia osób z niepełnosprawnościami w regionie Nysy.

Zaangażowanie Bioagry w organizację tego wydarzenia podkreśla znaczenie partnerstwa lokalnych firm z organizacjami działającymi na rzecz integracji społecznej. Dzięki takim inicjatywom jak “Wrześniowe Country”, osoby z niepełnosprawnościami mogą czuć się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa, ciesząc się wspólną zabawą i wsparciem lokalnej społeczności.

Inne aktualności

WIĘCEJ

Aktualności

Nysanin po raz pierwszy Mistrzem Nysy w siatkówce plażowej

W miniony weekend odbyły się finałowe pojedynki o Mistrzostwo Nysy w siatkówce plażowej. Impreza przyciągnęła ponad 140 zawodników i zawodniczek z całego kraju. W kategorii mężczyzn po tytuł sięgnęła para Michał Nalborski z Nysy i Jakub Korczyk z Andrychowa.

– Pierwszy raz w nowej historii Mistrzostw Nysy w siatkówce plażowej tytuł zdobył Nysanin – mówi Wojtek Kondracki, prezes Klubu Siatkarskiego Volley Beach Nysa. – Turniej finałowy, w którym zagrały najlepsze pary z całego cyklu mistrzostw, był niezwykle wyrównany. Świadczy o tym ogromna, rekordowa liczba tie-break’ów, koniecznych do rozstrzygnięcia meczu.

Po raz drugi w historii reaktywowanych zawodów w tej dyscyplinie rywalizowano zarówno w kategorii żeńskiej jak i męskiej. W turnieju wzięli udział zawodnicy z różnych lig halowych, ale też amatorzy.

 Jak podkreślają organizatorzy zawodów, w tej dyscyplinie szanse na wygraną mają wszyscy uczestnicy, niezależnie od ligowej renomy. Umiejętności techniczne i doświadczenie są podstawą sukcesu, ale warunki na plaży wyrównują lub odwracają szanse.

Zwycięska para to Michał Nalborski (dietetyk z Nysy) i Jakub Korczyk (strażak pochodzący z Andrychowa), który sięgnął dwa lata temu, wraz z drużyną, po złoty medal w siatkówce halowej podczas Światowych Igrzysk Strażaków i Policjantów. W wielkim finale pokonali parę Mateusz Podborączyński, z Kędzierzyna Koźla, aktualny wicemistrz Polski w siatkówce plażowej, i Paweł Malicki z Wrocławia.

Gra na piasku związana jest ze znacznie większym wydatkiem energetycznym niż na parkiecie. Pomimo tego, w finałowym turnieju kobiet, rozegrano na nyskiej plaży rekordowo długi i bardzo zacięty mecz, trwający aż 70 minut.

Organizatorzy zwracają uwagę, że w zawodach utrzymała się wysoka frekwencja podczas wszystkich eliminacji turnieju. Łącznie wystartowało ponad 80 mężczyzn i 60 kobiet. Rozegrano łącznie kilkaset meczów. W finałach Mistrzostw Nysy 2024 do pojedynków stanęło osiem najlepszych par kobiecych i szesnaście męskich.

Najlepsze pary kobiece:

W kategorii żeńskiej zwyciężyła para z Wrocławia, Karolina Olszewska i Justyna Brożek, która mimo porażki w pierwszym meczu, na co pozwala brazylijski system rozgrywek, wygrała cały turniej. W finale, również po tie-breaku, pokonały Karolinę Nowak z Rudy Kozielskiej i Paulinę Szymańską z Krakowa (2:1). Trzecie miejsce przypadło faworytkom z Poznania, Klaudii Parzyńskiej i Jagodzie Radzewicz, które pokonały zawodniczki z Milicza i Kalisza, Małgorzatę Vlk i Magdę Lachman.

Najlepsze pary męskie:

Mistrzami Nysy 2024 zostali Michał Nalborski i Jakub Korczyk, którzy odwrócili losy meczu i pokonali faworyzowany zespół z aktualnym wicemistrzem Polski, Mateuszem Podborączyńskim i Pawłem Malickim (2:1). Na trzecim miejscu uplasowali się zeszłoroczni Mistrzowie Nysy, Szymon Bak i Mikołaj Sarnecki z Kędzierzyna-Koźla, pokonując parę z Sieradza i Kalisza, Pawła Kozielskiego i Olka Walaszyka (po tie-breaku 2:1).

 

Inne aktualności

WIĘCEJ